Od tysiącleci największą zaletą tras morskich była możliwość przewiezienia jednorazowo bardzo dużego i ciężkiego ładunku w porównaniu z drogą lądową. Powszechnie wiadomo, że technologia budowy dróg w starożytności znacznie różniła się od współczesnej. Ówczesne drogi były niedoskonałe, wyboiste i kręte. Szlak morski natomiast nie zmienił się w ciągu kilku tysiącleci. Barierą były tylko burze, sztormy oraz sezonowość żeglugi, o czym była mowa wcześniej. Poza tym droga była prosta i wygodna dla podróżujących. Wybór drogi morskiej wiązał się także z położeniem geograficznym, a co za tym idzie z ukształtowaniem terenu. Można tu wyliczyć szlaki wokół Bałkanów oraz przez wyspy M.Egejskiego. Następną zaletą przemawiającą za trasami morskimi jest czas pokonywania drogi pomiędzy tymi samymi punktami. Pokonując odległości na wybrzeżu greckim, podróż morska odbywała się 3-4 razy szybciej. Pokonanie drogi z Rzymu do Aleksandrii w Egipcie trasą lądową zajmowało do 2 miesięcy, odbycie tej podróży szlakiem morskim zabierało 9-10 dni. Jednak największą zaletą tras morskich była – tu należy to powtórzyć - możliwość przewozu dużych i ciężkich ładunków. W czasach greckich tj. VI –IV w. p.n.e. statek handlowy mógł zabrać do 120-150 ton ładunku. U schyłku republiki rzymskiej tonaż dochodził nawet do 350 ton. Ważnym aspektem poza ładownością była także powierzchnia ładunkowa statków. Korzystali z niej pasażerowie. Na przełomie tysiącleci poza ładunkiem jednocześnie mogło być przewożonych ponad 200 osób. Ostatnią, ale nie mniej ważną zaletą podróży morskich, pomimo wielu niebezpieczeństw związanych z morzem, było bezpieczeństwo pasażerów i ładunku. Tak więc jeżeli to było możliwe, to starożytni korzystali z transportu morskiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz